• metro w moskwie kolumny i oświetlenie na stacji majakowskaja
    Rosja

    Metro w Moskwie i jego najpiękniejsze stacje

    Mam sześć, siedem lat. Patrzę w ekran telewizora jak pociąg w szaleńczym tempie wjeżdża do pałacowej sali. Po chwili sala wypełniona jest po brzegi ludźmi. Poruszają się automatycznie jak nakręcane laleczki. Idą, idą, idą, krok za krokiem, szybko, coraz szybciej, każdy w swoją stronę. Z całych sił staram się dostrzec w tłumie księżniczkę lub księcia. Wszystko na nic. Pociąg odjeżdża, ludzie znikają, piękna pałacowa sala również znika z ekranu telewizora. Dziwna bajka.   Po latach odkryłam, że pałacowa sala istnieje naprawdę. Są jeszcze inne, równie piękne. Wszystkie kilka, a nawet kilkanaście metrów pod ziemią. Zaraz, zaraz jak to pod ziemią?  Nie pałac? Metro w Moskwie? Metro w Moskwie nie ma sobie…

  • Mazowieckie

    Siedlce i El Greco? Czy tu nie zaszła pomyłka?

    Na pytanie z czym ci się kojarzą Siedlce, odpowiadam bez wahania – z El Greco. Ten kto pyta, wie dlaczego. Kto nie wie, patrzy na mnie zaskoczony, a cisza, która zapada po odpowiedzi ciągnie się w nieskończoność. Siedlce i El Greco w duecie? Tak! El Greco był malarzem, rzeźbiarzem, architektem. Pochodził z Grecji, ale największe dzieła stworzył w hiszpańskim Toledo i tam pracował do śmierci. Żeby zobaczyć jego obrazy można pojechać do muzeum Prado w Madrycie, National Gallery w Londynie czy nieco bliżej do Muzeum Sztuk Pięknych w Budapeszcie. Ale jeżeli mamy chwilkę, wystarczy podjechać do Siedlec. W tutejszym Muzeum Diecezjalnym prezentowana jest „Ekstaza św. Franciszka” jedyny obraz El Greco…

  • Czechy

    Czechy Ostrawa – zacznijmy od początku

    Pierwsza wizyta w Ostrawie. Odsunęłam na bok zwiedzanie zamku, przemysłowego kompleksu w Dolnych Witkowicach, nie zrobiłam piwningu na ulicy Stodolni. -Zdradź nam zatem, co Ty tam kobieto robiłaś? – usłyszałam zaczepne pytanie i zobaczyłam kilka par oczu wlepionych we mnie w oczekiwaniu na odpowiedź. -Skupiłam się na architekturze w centrum miasta. I knedlikach – dodałam pospiesznie, widząc miny zebranych. Gdyby wzrok mógł zabijać, leżałabym pewnikiem trupem. Ale tak właśnie było. Z aparatem w ręku wtopiłam się w miejski krajobraz Ostrawy wypełniony secesyjnymi willami, kamienicami, kompleksami domów mieszkalnych, budynkami użyteczności publicznej. Zaczęłam od ulicy Poštovní – jednej z najstarszych ulic w Ostrawie, a później szłam po prostu przed siebie zadzierając do…

  • Książka w podróży

    Mariusz Szczygieł – Laska nebeska

    Z okładki – „Po co wymyślono Czechów?” pyta Mariusz Szczygieł i odpowiada: „Żeby wprowadzić Polaków w dobry nastrój”. Reporter „Gazety Wyborczej”, czechofil, autor przełożonych na kilkanaście języków książek „Gottland” i „Zrób sobie raj”, a w „Lasce nebeskiej” ujawnia twarz felietonisty. Są to wycieczki z czeskiej literatury do życia. „Z książek – przyznaje – zapamiętuję tylko pojedyncze zdania i potem zaczynają one żyć w mojej głowie własnym życiem”.   Było to wiosną 2000 roku i wszystko co przeżywałem w Pradze, było po raz pierwszy. Także pierwszy koncert jazzowy, w klubie U Stare Pani, gdzie z recitalem wystąpiła prawdziwa stara pani – Vlasta Pruchova. Miała wtedy 74 lata, zmarła sześć lat później.…

  • Italia

    Bolonia Osteria del Sole – wino ponad wszystko

    Napis nad drzwiami wejściowymi do Osteria del Sole informuje niepijących, aby pozostali na zewnątrz. Stoi ich trochę, ale tylko dlatego, że tak jak my nie zarezerwowali stolika. Inni wyszli „na dymka”. Nikt się nie spieszy, nie denerwuje. Za stołami goście z różnych stron świata wymieszani ze stałymi bywalcami. Na stołach wino, piwo i suchy prowiant, który trzeba przynieść ze sobą jeżeli chce się coś przekąsić. Osteria del Sole serwuje tylko lokalne wina (i piwo). Zdanie należy potraktować dosłownie. Nie licz na wodę, coca-colę, soki czy inne anielskie trunki. Nie ma. Jest wino. Nie lubisz, nie przychodzisz. Proste. I tak nieprzerwanie od 1486 roku. Siedzimy tylko dzięki gościnnym Włochom, którzy zrobili…

  • Litwa

    Zamek w Trokach – chluba Litwy!

    Zamek w Trokach odwiedziłam trzy razy. Niezmiennie witał mnie widokiem baszt odbijających się w pomarszczonej tafli jeziora i szumem drzew rosnących nieopodal murów. Natura i architektura w idealnej harmonii. Widok jak z obrazka. Czy tak wyglądają zamki obronne? Jak mam uwierzyć, że trocki zamek powstał, by bronić Wilno przed najazdami Krzyżaków z zachodniej strony… Szukałam, szperałam i wreszcie znalazłam treść przystającą do obrazu. Zamek w Trokach – legenda Według legendy zamek jest wynikiem kaprysu kobiety 🙂 Żona księcia Kiejstuta nie chciała mieszkać w Starych Trokach. Brakowało jej wodnych przestrzeni do których przywykła w rodzinnej Połądze. Kiejstut zamiast kłótni wybrał zgodę i by przypodobać się żonie, rozpoczął budowę nowego zamku na wyspie otoczonej…