• Chorwacja

    Trogir – perełka Chorwacji

    Trogir to przepięknie zachowane średniowieczne miasteczko, położone na wysepce pomiędzy wyspą Čiovo i lądem. Starówka Trogiru ze względu na swoje piękno i wartość kulturową została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Unesco. Mieszkańcy nazywają ją „Muzeum Miejskim” i trudno się z nimi nie zgodzić. Wąskie uliczki starego miasta skrywają wiele zabytków i ciekawych miejsc, które warto zobaczyć. Jeżeli lubisz zwiedzać i spacerować bez pośpiechu, Trogir na pewno przypadnie Ci do gustu. Aby zobaczyć najważniejsze atrakcje miasta, wystarczy pół dnia, w tym godzinka na relaks pod palmą przy filiżance kawy. Widok na promenadę i architekturę gratis 🙂 Trogir – atrakcje które warto zobaczyć i zwiedzić na głównym placu miejskim Bramy i mury…

  • Niemcy

    Noc Walpurgi – niech magia będzie z Tobą!

    Noc Walpurgi to noc podczas której świętują mroczne siły i złe duchy. Jedno z ważniejszych świąt przedchrześcijańskiej Europy po dziś dzień przetrwało w niektórych europejskich krajach. Także w Polsce! Noc Walpurgi czas zacząć W nocy z 30 kwietnia na 1 maja wszystkie czarownice wyciągają z szafy swoje miotły i lecą na górę Brocken. Tam rozpalają ogień i tańczą wokół niego w olbrzymim kręgu. Po tańcach biorą ślub z diabłem, który w prezencie przekazuje im nowe magiczne moce. Brzmi jak kolejna opowieść J.K Rowling 🙂 Tak właśnie wygląda pogańska tradycja świętowania przejścia wiosny w lato.   Brocken miejsce słynnej Walpurgi Brocken jest najwyższym szczytem gór Harz w środkowych Niemczech. Właśnie tutaj…

  • Życia szczypta

    Niespodziewany prezent

    Dzisiaj miał się pojawić zupełnie inny wpis, ale wpadł mi w łapki cytat Ryszarda Kapuścińskiego i postanowiłam go wykorzystać. „Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz! Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy Twojej duszy, stępia Twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza”. Od zawsze nie lubiłam się spieszyć. Od zawsze. Już w podstawówce szlag mnie trafiał, gdy na zajęciach WF-u pani oznajmiała nam radośnie “dzisiaj zawody”. I potem przez połowę lekcji trzeba było gnać na złamanie karku, przez te wszystkie przeszkody. Szybko, szybciej, najszybciej, by drużyna wygrała. Ale i tak miałam fart, bo w czasach dinozaurów, w których przyszło mi spędzać błogie dzieciństwo, ludzie się…

  • Życia szczypta

    Wierszem pisane…

    Pisałaś kiedyś wiersze? Znam wiele osób, które pisały. Też pisałam i właśnie wczoraj znalazłam notes z moimi dziełami 🙂 Większość bez tytułów. Pod każdym data, a nawet godzina powstania (ależ byłam dokładna). A potem pisać wiersze przestałam. Bez powodu. Niepisanie przyszło podobnie jak pisanie, samo i znienacka. Cieszę się, że ich nie wyrzuciłam. Mam piękną pamiątkę i jeszcze więcej radości. Będąc dziewczęciem na wiele spraw patrzy się tak poważnie, że głowa mała. Problem goni problem, a po latach… cóż, chciałoby się teraz zamienić wagę życiowych dylematów 🙂 Zastanawiam się czy dzisiejsza młodzież pisze wiersze. Jak myślisz? Dawniej pisało się też na lekcjach polskiego. Pamiętam zwłaszcza jedną, wiosenną lekcję gdy polonistka…

  • Italia

    We włoskim Lecco jak w Mordorze, czy to możliwe?

    Wycieczkę do Lecco zaplanowałam z myślą o Wojtalińskim. Mała miejscowość, jezioro Como, góry i spokój. Na zdjęciach brakowało jedynie roześmianych disnejowskich zwierzątek biegnących wężykiem między wąskimi uliczkami. Idealne miejsce na spędzenie wigilijnego popołudnia. Skąd mogłam wiedzieć, że zakryją nas cienie Mordoru… Podróż z Bergamo do Lecco trwała zaledwie 40 minut. Przez całą drogę mieliśmy nadzieję, że mgły opadną, a przez chmury przebije się chociaż kilka słonecznych promieni. Przez chwilkę nawet się na to zanosiło. Na dwóch głównych placach: Piazza XX Settembre i Piazza Cermenati hulał w najlepsze świąteczny jarmark. Wyglądał identycznie jak ten w Bergamo. Rzędy bliźniaczych budek z drewna wyrosły po obu stronach ulicy. Między nimi płynął, jak rzeka,…

  • Italia

    Dlaczego Bolonia jest gruba?

    Czy wyjazd do Włoch mógłby się obyć bez włoskiej kuchni? Nie! Tutaj każdy rejon, a nawet prowincja ma swoje smaki, ale to właśnie kuchnia obszaru Emilia-Romania uważana jest za najlepszą w całym kraju. I uwaga! Bolonia kuchnię i jedzenie traktuje z taką samą powagą jak zabytki i kulturę. W tej relacji dotkniemy trzeciego bolońskiego przymiotnika czyli la grassa – tłusta. Będzie o tym co zjeść i gdzie zjeść przyjeżdżając do Bolonii. Bolonia kuchania i jedzenie czyli trio doskonałe Obszar Emilia-Romania od wieków słynie z jadła i wina. Położenie umożliwiło tu już w czasach starożytnych rozwój rolnictwa, w szczególności hodowlę zwierząt oraz uprawę winogron tworząc z czasem z Bolonii ważne centrum…