Bergamo – wycieczka po dolnej części miasta

Bergamo to miasto piętrowe czyli takie, które posiada dzielnice dolne i górne 🙂 Prym w tym duecie wiedzie część górna czyli stare miasto położone 400 metrów n.p.m całkowicie zamknięte w weneckich murach. Swój dzisiejszy wpis z przekory rozpocznę od skromniejszej części dolnej, którą również warto uwzględnić w planach, a której zazwyczaj nie poświęca się uwagi.

Współczesna dolna część miasta – Città Bassa rozłożyła się u stóp wzgórza. Wypełniają ją kościoły, pałace, antykwariaty, budynki mieszkalne. Pełno tu wszelkiego rodzaju warsztatów, restauracji, barów oraz tawern. Tu mieszka i pracuje większość mieszkańców.

wejście do sklepu w Bergamo

Wizyta w Dolnym Mieście obejmuje przede wszystkim centrum Piacentino zdominowane przez bramę Porta Nuova oraz 45-metrową Torre dei Caduti (Wieżę Poległych). Porta Nuova nie przypomina tradycyjnej bramy. To dwa symetrycznie położone budynki pomiędzy którymi biegnie ruchliwa ulica.

Dawniej biegły tędy średniowieczne mury miasta, a na pokaźnym obszarze znanym jako trawnik św. Aleksandra mieścił się coroczny jarmark – jeden z najważniejszych i najstarszych w Lombardii. Wieżę Poległych otwarto dwa lata po wybudowaniu w obecności Benito Mussoliniego. Wybór obszaru i samej wieży był częścią większego projektu miejskiej odnowy dolnej części miasta. Miejsce stało się prawdziwym centrum politycznym i administracyjnym.

bergamo-porta-nuova

Stąd rozpoczyna się aleja będąca od dwóch stuleci tradycyjnym miejscem niedzielnych spacerów, spotkań i wydarzeń ulicznych. Mieszkańcy nazywają ją salonem Bergamo. Warto zatrzymać się w tym miejscu i rozejrzeć. Na końcu alei widać kościół San Bartolomeo z osiemnastowiecznymi freskami oraz słynnym obrazem Lorenzo Lotto „Matka Boska z Dzieciątkiem”. Inne dzieła malarza znajdziesz w pobliskim kościele Świętego Ducha i oczywiście w galerii sztuki Accademia Carrara na Piazza G.Carrara 82.

bergamo-dolne

rzeźba na jednej z kolumn

fontanna w Bergamo

Po przeciwnej stronie stoi duma miasta – Teatr Donizetti zbudowany pod koniec XVIII wieku i nazwany na cześć wielkiego kompozytora operowego z Bergamo. Z zewnątrz nie wygląda strojnie, ale nie sądź po pozorach, to jedna z największych sal na półwyspie. Teatr szczyci się z posiadania najbogatszej tradycji w Lombardii (zaraz po La Scali). Był pierwszym teatrem w Bergamo zbudowanym z cegły i jednym z pierwszych w całych Włoszech (znowu poza La Scalą :-)), pozostałe były w tym okresie praktycznie całe zbudowane z drewna.

Kierując się na zachód dotrzesz do pełnej sklepów via XX Settembre, która prowadzi do Piazza Pontida. W wigilijny wieczór nie dało się tędy przejść. Restauracje nabite do ostatniego miejsca, szumiały gwarem rozmów. Kelnerzy pytani o wolne miejsca, wspominali o rezerwacji po czym bezradnie rozkładali ręce. Cudem udało nam się znaleźć stolik w kawiarni schowanej w rogu. Zaskakujące doświadczenie. O tej samej porze na polskich ulicach można spotkać pojedyncze osoby pędzące do domu na kolację wigilijną.

bergamo-piazza-pontida

Z Piazza Pontida blisko do Bazyliki świętego Aleksandra. Jej początki sięgają pierwszych wieków chrześcijaństwa. Kolumna przed kościołem wskazuje miejsce, gdzie zginął męczeńską śmiercią patron Bergamo. Wewnątrz, w trzech kaplicach i zakrystii rozmieszczono liczne dzieł sztuki. Nam przypadł bonus w postaci przygotowań do ślubu. Chór pokazał jak powinno się śpiewać młodej parze. Od anielskiego śpiewu uniosły się mury. Aż żal było wychodzić. Jeżeli prawdą jest, że „ten kto śpiewa dwa razy się modli”, to chórzyści modlili się po stokroć, a młodych czeka rozśpiewana przyszłość.

wieża bazyliki wystająca ponad budynki

wnętrze bazyliki

Ulice dolnego miasta przypominają rosyjskie matrioszki. Za murami większych budynków lub za rogiem, gdzie tylko z pozoru niczego nie ma, wyrastają place z fontannami. Z zewnątrz niby nic, a w środku niespodzianka 🙂 Trzeba się rozglądać, wypatrywać tajnych przejść łatwych do przegapienia.

jedna z tajnych uliczek bergamo

bergamo-rzeźba

Pamiętasz jak na początku wspominałam o weneckich murach osłaniających górne miasto? Dolne również posiadało mury obronne. Mało kto o nich wie. Nam powiedziała właścicielka hoteliku. Ich ślady (dosłownie) można znaleźć na ulicach Lapacano, Camozzi oraz Palma Vecchio. W najlepszym stanie zachowała się wieża Galgario. Tylko ona przetrwała do naszych czasów. Pozostałości po murach będą ucztą dla koneserów. Dla innych osób ciekawostką.

Bergamo Dolne prowadzi od dzieł sztuki przez muzykę do nowoczesnej architektury. Popołudniami zaprasza do restauracji wypełnionych zapachami regionalnych specjałów. Wizyta w tej części pozwala, dosłownie i w przenośni, nabrać apetytu na więcej, na wyżej, bo przecież Bergamo Dolne i Górne, mimo oddzielających je weneckich murów, są ze sobą nierozerwalnie połączone.

PS Jeżeli Twój pobyt w Bergamo zahaczy o pierwszą niedzielę miesiąca odwiedź klasztor Santa Maria (Chiostro S. Marta) położony po lewej stronie od Wieży Poległych. Dotychczas był otwierany tylko na specjalne okazje. Od dwóch lat można go zwiedzać raz w miesiącu (bezpłatnie).

10 comments

  1. Wspaniałe źródło inspiracji. Czekam na kolejny wpis z Bergamo, bo szczerze mówiąc już raz tam lądowałam i bardzo żałowałam, że nie zostaję na dłużej. Wówczas celem był Mediolan. Bergamo i okolice, a szczególnie jezioro Como ciągle siedzą mi w głowie… Pewnie to będzie moja następna podróż… ale to dopiero pewnie na jesieni 🙂

    • dziękuję. Bergamo jest pięknie położone. Po jednej stronie jezioro Como, po drugiej Garda, a widoki takie, że człowiek może tylko zamilknąć. Tez chciałabym zostać dłużej, ale musiało wystarczyć kilka dni. Mam nadzieję, że z Mediolanu przywiozłaś miłe wspomnienia.

    • czeka Cię przystanek w urokliwym miejscu. Za tydzień wspomnienia z Citta Alta czyli górnej części Bergamo. Tam dopiero się dzieje. Zapraszam!

    • a ja dla Bergamo zrezygnowałam z Mediolanu 🙂 Kolejna część spodoba Ci się jeszcze bardziej. Wzniesiemy się do Bergamo Górnego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *