Italia

Bolonia Osteria del Sole – wino ponad wszystko

Napis nad drzwiami wejściowymi do Osteria del Sole informuje niepijących, aby pozostali na zewnątrz. Stoi ich trochę, ale tylko dlatego, że tak jak my nie zarezerwowali stolika. Inni wyszli „na dymka”.
Nikt się nie spieszy, nie denerwuje. Za stołami goście z różnych stron świata wymieszani
ze stałymi bywalcami. Na stołach wino, piwo i suchy prowiant, który trzeba przynieść ze sobą jeżeli chce się coś przekąsić.

Osteria del Sole serwuje tylko lokalne wina (i piwo). Zdanie należy potraktować dosłownie.
Nie licz na wodę, coca-colę, soki czy inne anielskie trunki. Nie ma.
Jest wino. Nie lubisz, nie przychodzisz. Proste. I tak nieprzerwanie od 1486 roku.

Siedzimy tylko dzięki gościnnym Włochom, którzy zrobili nam miejsce.
Sączymy winko w błogich nastrojach. Patrzę na świat Osterii. Dzieci śpią w wózkach.
Nie reagują na żadne dźwięki, chociaż cicho nie jest.
Pan siedzący przed nami w totalnym skupieniu rysuje kontury kieliszków i butelek.
Za barem sacrum żyje w zgodzie z profanum. I wszystko ma sens.

Przypomina mi się historia Maryjek w klubokawiarni na warszawskiej Pradze.
Ludzie przynosili właścicielce zniszczone figurki Matki Boskiej. Ona je odnawiała
i ozdabiała nimi wnętrze. Stały we wnękach, na wystawie, przy barze.
Przez osiem lat wpisywały się w klimat kawiarni oraz samej Pragi
(dla zainteresowanych tematem Maryjek na warszawskiej Pradze polecam relację
Praga (Warszawa). Tajemnice praskich zakamarków)
Musiały zniknąć. Ktoś wysmarował pismo, że święta figura w miejscu gdzie można coś zjeść i napić się piwa obraża jego uczucia religijne. Zniknęły.

W Osteria del Sole obrazki Matki Boskiej wśród rzędów butelek z winem nie sieją zgorszenia.
Można też przyjść z psem tylko trzeba go trzymać na smyczy.
Przestaję się przyglądać. Wznoszę toast za zdrowy rozsądek. Na zdrowie!

Osteria del Sole – jak trafić?

Osteria del Sole znajduje się niedaleko Piazza Maggiore na ulicy Vicolo Ranocchi 1/d.

Godziny otwarcia – od poniedziałku do soboty: 10:30 do 22:30 (zamknięte w niedziele)

6 komentarzy

  • NasA

    Agnieszko, Twoje opowieści z różnych podróży są fascynujące, świetnie opisane i przekazane tak normalnie wręcz swojsko – Cudownie. Dziękuję i życznę sukcesów, może publukacji 😊

    • podrozyszczypta.pl

      Dziękuję. Bo to swojskie podróże są po prostu 🙂 Teraz każdy publikuje, a nikt nie czyta cha, cha, cha. Poczekam na czasy gdy proporcje się zmienią 🙂

  • Aga

    Mało pije wina, ale w takie miejsce wybrałabym się, bo przeca to ciekawa przygoda. hihi Dawno mnie nie było, staram się nadrabiać zaległości. Widzę, że blog się zmienił i powiem Ci, że bardzo mi się podoba ta zmiana. <3

    Pozdrawiam super serdecznie. :)))

    • podrozyszczypta.pl

      Oj ja też od wielkiego dzwonu, ale piwko tam też można kupić (ma słabsze branie). Cieszę się, że już jesteś i że podobają Ci się zmiany. A tak mnie jakoś noworocznie naszło 🙂 Pozdrawiam super, super serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *