• Estonia

    Tallin jak sen – Dolne Miasto

    Zbliżając się do Tallina z daleka widać jego wyrazistą panoramę – połączenie Górnego Miasta na wysokim wapiennym wzgórzu oraz Dolnego utkanego z kościelnych wież i baszt. Obie części dzieli różnica wysokości dochodząca do pięćdziesięciu metrów. Razem stanowią Vanalinn co po estońsku oznacza Stare Miasto. Górne Miasto (Toompea) z zamkiem i katedrą od zawsze stanowiło centrum administracyjne kraju, dolne zamieszkiwali kupcy i rzemieślnicy. Interesujące jest, że ten podział nadal się utrzymuje. O wzgórzu Toompea pisałam w relacji Estonia Tallin – Wzgórze Toompea pełne legend Dolne Miasto zawdzięcza swój urok między innymi średniowiecznym wieżom i murom obronnym wybudowanym w celu ochrony miasta przed najeźdźcami. Prace trwały sto lat. Obwarowania otoczono fosą, przebudowywano…

  • Estonia

    Estonia Tallin – Wzgórze Toompea pełne legend

    Jedni wierzą naturze i widzą w nim wapienne wzniesienie, inni dają pierwszeństwo legendzie według której Wzgórze Toompea wznoszące się na wysokość pięćdziesięciu metrów to kurhan nad grobem mitycznego ojca Estończyków Kaleva, usypany przez jego żonę. Ale to dopiero początek opowieści. Gdy Linda niosła ostatni kamień, upadła, a głaz stoczył się dół. Wyczerpana kobieta zapłakała. Jej łzy zebrały się w jezioro Ülemiste. W jeziorze zamieszkał złośliwy Starzec z długą brodą nazywany Ülemiste Vanake. Lata mijały, miasto się rozbudowywało i tak pozostało do dzisiaj. Starzec codziennie siada na kamieniu i obserwuje rosnący Tallin. Tylko raz w roku opuszcza swój dom. Napotkane osoby pyta czy miasto zostało już ukończone. Jeśli kiedykolwiek otrzyma odpowiedź…

  • Estonia

    Estonia Parnawa – witaj w “estońskim Miami” :-)

    Jeden z anglojęzycznych przewodników nazwał Parnawę „estońskim Miami”. Po wizycie w Tartu uśmiechnęłam się słysząc takie porównanie. Wyobraźnia podsuwała rozmaite obrazy, ale na żadnym nie dostrzegłam Dona Johnsona w białym ferrari chroniącego estońskie wybrzeże. Pomyślałam, że dam się zaskoczyć. Spokój przytulił mnie zaraz po wyjściu z autobusu. Miasto mówiło szeptem. Gdyby Don Johnson chciał tu przyjechać musiałby zamienić ferrari na rower, a pistolet na wędkę, bowiem Estończycy przestrzegają prawa i dbają o środowisko naturalne. Pierwsza z brzegu uliczka doprowadziła mnie do Centrum Kultury Maarja-Magdaleena Gild, łączącego lokalnych rzemieślników tworzących unikalne przedmioty. W zespole artystycznych dusz prym wiodą panie (wszystkie na zdjęciu). Organizują warsztaty i kursy dla osób w każdym wieku.…

  • Estonia

    Estonia Narwa. Estońska poczekalnia w piekle?

    Tym razem zmierzyłam się z opinią o estońskiej Narwie, którą podobno warto odwiedzić, aby uświadomić sobie jak brzydkie może być miasto. Socjalistyczna zabudowa, pomniki Lenina i Armii Czerwonej, a na ulicach nic ponad mordownię i niepamięć. Ciekawe czy w ogóle dojdę do hostelu? Cóż, skoro już ginąć to przynajmniej w ruchu, a nie w domu na zardzewiałym tyłku. Żeby dostać się do hostelu musiałam przejść głównymi ulicami miasta. Pierwsze wrażenie? Narwa wygląda jak wiele polskich miasteczek. Niska, kanciasta zabudowa, sporo szarości i szarości łączonej z brązem. Niektóre budynki upominają się o pomalowanie, a odnowione rozweselają otoczenie. Dopiero w porównaniu z innymi estońskimi miastami widać różnicę na niekorzyść. Narwa wygląda przy…

  • Estonia

    Tartu Estonia. Szlakiem żaka (dozwolone od lat 18)

    Pierwszy raz spotkałam się z Estonią w Tartu, niewielkim* uniwersyteckim mieście. Decyzję o wyjeździe podjęłam spontanicznie. Na dworcu w Rydze sprawdziłam dostępne połączenie autobusowe. Czas przejazdu – niespełna cztery godziny. Tyle co nic. Spakowałam plecak i w drogę. Jedną trzecią mieszkańców Tartu stanowią studenci. Dzięki nim miasto przyspiesza i nabiera kolorów. By zakosztować studenckiej atmosfery warto przyjechać tu poza sezonem, najlepiej wiosną kiedy odbywają się juwenalia trwające cztery dni i cztery noce 🙂 W lipcu uniwersytecka stolica przeciąga się leniwie. Zapomina o pośpiechu, nie patrzy na zegarek. Do rozpoczęcia roku akademickiego jeszcze spooooro czasu. Trwaj spokojna chwilo, trwaj. Sącząc kawę w jednej z licznych kawiarenek czytałam turystyczne broszury i foldery,…