• Litwa

    Wilno i jego Republika Zarzecza – tu rządzi sztuka!

    Republika Zarzecza powstała w 1997 roku za sprawą dwóch zakochanych w tej części Wilna artystów. By inicjatywa nie wywołała niepotrzebnych skojarzeń, niepodległość ogłoszono pierwszego kwietnia (Prima Aprilis). Miasto w mieście. Państwo w państwie. Obowiązkowy punkt dla ludzi lubiących chodzić własnymi ścieżkami. Przed wejściem do niezależnej Republiki Zarzecza stoi znak nakazujący uśmiech i otwarcie umysłu na sztukę. Niepotrzebnie. Wszyscy zmierzający w tę stronę doskonale wiedzą gdzie i po co idą. Pozytywna energia i radość płyną razem w nurtem Wilenki. Po przekroczeniu jednego z siedmiu mostów, przepadłam w przeplatance wąskich uliczek gdzie niszczejące kamienice stoją obok świeżo wyremontowanych, a na drążkach przymocowanych do ścian budynków powiewają flagi. Jedna, druga, dziesiąta. Po trzydziestej…

  • Litwa

    Karaimi, kienesa, kibiny. Witaj w Trokach.

    Troki zawsze były miastem wielonarodowym. Mieszkali tu Litwini, Rosjanie, Polacy, Niemcy, Żydzi. Ogromny wpływa na rozwój miasta mieli Karaimi. Będąc z Trokach warto poznać bliżej historię, zwyczaje i kuchnię tej tajemniczej mniejszości, której społeczność przetrwała do dzisiejszych czasów. Zabieram Cię w podróż do karaimskiego świata. Obiecuję, że będzie ciekawie, barwnie i smacznie. Karaimskie początki na Litwie czyli jak to wszystko się zaczęło? Karaimi są potomkami plemion tureckich. Przybyli na Litwę pod koniec XIV wieku z Krymu wraz z Wielkim Księciem Witoldem. Kilkaset rodzin osiedlono w Trokach oraz wzdłuż granicy litewskiej. Początkowo czuwali nad bezpieczeństwem zamku, z czasem pełnili wartę przy księciu. W miarę rozwoju miasta zajmowali się handlem, rzemiosłem, ogrodnictwem,…

  • Litwa

    Kowno. Najbardziej litewskie miasto zaprasza

    Pierwszy raz przebiegłam przez Kowno piętnaście lat temu. Zorganizowana wycieczka, pośpiech, nagromadzenie dat i nazwisk. Istny zawrót głowy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że można podróżować inaczej… Tym razem miałam do dyspozycji pięć dni i mogłam je rozplanować tak jak chciałam. Odwiedziłam Kiejdany, Rumszyszki, Birsztany, Czerwony Dwór. Każdego wieczora poznawałam odrapane, zapomniane uliczki Kowna oraz te odnowione, czyściutkie biegnące bliżej starówki. Ostatniego dnia wróciłam do miejsc niedostępnych wieczorową porą. Przekonałam się, że wycelowanie w sam środek Litwy było dobrym posunięciem. Sporą część najpiękniejszych kowieńskich zabytków miałam dosłownie na wyciągnięcie dłoni. Zamieszkałam w ścisłym centrum. Nie wiedziałam tylko czy nocą będę w stanie zasnąć. Okazało się, że po 23.00 starówka zasypia, a ja…

  • Litwa

    Litwa. Birsztany – nie tylko uzdrowisko i woda mineralna Vytautas

    Czwarty dzień na Litwie upływał leniwie i błogo. Nic nie wskazywało, że wizyta w Birsztanach przeciągnie się do późnego popołudnia. Przybywając do drugiego pod względem wielkości uzdrowiska Litwy spodziewałam się niezliczonej ilości kuracjuszy ceniących smak wód mineralnych Vytautas, tymczasem miejsce sprawiało wrażenie ziemi nieodkrytej. Pusty rynek, puste uliczki prowadzące w stronę kościoła i dalej w kierunku parku. Gdzieś z oddali dobiegał rytmiczny dźwięk kosiarki. A więc jednak są tutaj ludzie. W Centrum Informacji Turystycznej (ul. Balysa Sruogi 4) zaopatrzyłam się w bezpłatne przewodniki po okolicy i całej Litwie (duży wybór materiałów także w języku polskim) i ruszyłam w kierunku jednego z najwyższych grodzisk w kraju, zwanego od imienia Wielkiego Księcia…

  • marmurowe wnętrze klasztoru w Pożajściu
    Litwa

    Litwa. Klasztor kamedułów w Pożajściu i Czerwony Dwór

    Tak jak pierwszy dzień należał do rodu Radziwiłłów (tutaj) tak drugi do rodu Paców. Na spotkanie z klasztorem kamedułów w Pożajściu (największym zespołem klasztornym w dziejach Litwy) dowiózł mnie trolejbus nr 5. Warto zapamiętać ten numer bowiem można nim dojechać do centrum miasta z obu kowieńskich dworców. Podczas jazdy przeglądałam informatory i przewodniki, co przyciągnęło wzrok staruszka siedzącego naprzeciwko. Dosiadł się, zagadał. Podobnie jak ja jechał do Pożajścia. Chciał zobaczyć cudowny obraz Matki Pięknej Miłości, pomodlić się, pobyć. Więc pojechaliśmy i pobyliśmy razem. Dojazd do klasztoru jest prosty. Trzeba wysiąść na ostatnim przystanku i skręcić w lewo. Droga biegnie lekko pod górkę i prowadzi prosto do celu. Jak powstał klasztor kamedułów…

  • Litwa

    Litewskie Kiejdany. Z wizytą u Radziwiłłów

    „Jeżeli byłeś w Wilnie to Kowno możesz ominąć”. Komentarz w Internecie nie pozostawiał złudzeń. Ktoś o nicku „as 07” jednym zdaniem skreślił z turystycznej mapy drugie co do wielkości miasto na Litwie. Zobaczymy – pomyślałam rezerwując bilety i cztery noclegi w Kownie. By dojechać z Warszawy na Litwę wystarczy wsiąść do autobusu (spory wybór przewoźników, połączeń i cen). Dla potrafiących złapać sen w pozycji siedząco-skrętnej polecam połączenie nocne. Pozwala zaoszczędzić czas i pieniądze, a przy odrobinie szczęścia można, jak panisko, rozłożyć się na dwóch siedzeniach. Niestety odrobina szczęścia nie objęła mojego piątkowego kursu. Tuż po starcie przełączyłam się na tryb podróżniczy. Rogal pod głowę, zatyczki do uszu, fotel do tyłu.…

  • pan grający na harmonii
    Litwa

    Sobótka hej sobótka czyli litewska noc świętojańska

    Kierowca busika podwiózł mnie prawie pod samo wejście do jednego z największych Muzeów Etnograficznych w Europie. Po krótkim spacerku wytyczoną ścieżką, przekroczyłam bramę ubraną w zielone listki. Hej, przecież dzisiaj jest sobótka! Zupełnie przypadkiem znalazłam się w samym środku Jonines czyli święta Janów i Janin, najważniejszego ludowego święta na Litwie zwanego  u nas nocą świętojańską. Wszystkiemu winna legenda. Początki święta miłości, urodzaju, słońca i księżyca sięgają czasów przedchrześcijańskich. Już wtedy przypisywano mu magiczną moc. Według legendy pierwszej wiosny po stworzeniu świata, księżyc wziął ślub ze słońcem. Kiedy po nocy poślubnej słońce wstało i wzniosło się ponad horyzont, księżyc odszedł i zdradził je z Jutrzenką. Od tamtej pory oba ciała niebieskie są…