• Lubelskie

    Nosów? Przecież tu nic nie ma…

    Nosów w województwie lubelskim. Jedna z tych wiosek o których nikt nie słyszał, a nawet gdy jakimś cudem słyszał zareklamuje ją słowami „tam nic nie ma”. Zaspana, zapomniana z jedną drogą biegnąca przez środek. Ale zaraz, zaraz, przez Nosów biegnie zielony szlak rowerowy „Śladami nadbużańskich tajemnic”, więc chyba jednak coś tam musi być. I znaleźliśmy 🙂 Na końcu jedynej ulicy Nosowa stoi dwór wzniesiony w drugiej połowie XIX wieku. Niestety nowy właściciel zadbał, by nikt poza nim nie mógł się cieszyć widokiem odrestaurowanego obiektu. Otoczył go białym murem. Zrezygnował nawet z dzwonka przy bramie (a nuż komuś przyjdzie do głowy dzwonić i prosić o pokazanie). Mnie takie podejście zawsze denerwuje,…

  • Lubelskie

    Janów Podlaski konie ach te konie

    Na początku była mgła. Mgła i nic więcej. I tylko czasem słychać było w głębi dudnienie. I odgłosy słychać było. Odgłosy nienazwane. A potem z mgły wyłonił się tabun koni. Cwałem biegły. Te które biegły pierwsze, kiedy noc jeszcze trwała, były kare. Te kiedy Gwiazda Polarna zbladła były gniade. A te na których osiadły resztki mgły były srokate. A gdy zaczęło świecić słońce z mgły wyłoniły się kasztany. I tak jest do dzisiaj. Bo konie z mgły wyszły. Nieprawda to, ale piękna nieprawda… Źrebiątka idą krok w krok za mamami, które nie spuszczają z nich oczu. Pierwsze chwile nauki chodzenia. Na długich, cienkich nogach wyglądają nieporadnie, przypominają kobiety uczące się…

  • Lubelskie

    Czemierniki niezdobyty zamek i pies pirania

    Czemierniki wskoczyły na naszą trasę przypadkiem. O wiosce z niezdobytym zamkiem wspomniał nam pan Tomasz z pałacowej informacji turystycznej w Radzyniu Podlaskim. Miejsca dzieli od siebie zaledwie czternaście kilometrów. W drogę! Zaparkowaliśmy auto przy ryneczku, niedaleko kościoła św. Stanisława. Wewnątrz trwały prace konserwatorskie. Niewiele udało nam się zobaczyć za sprawą rozstawionych do samego sufitu rusztowań. Najbardziej zaskoczył nas jednak fakt, że kościół mimo pajęczyny stalowych rur i rureczek czekał na uroczystość zaślubin. Jako że nie było możliwości ozdobienia elementów architektonicznych świątyni, tiul poupinano na rusztowaniach 🙂 Tak oryginalnego tła, dla kroczącej do ołtarza pary młodej, nie widziałam nigdy wcześniej. Pałac Firlejów znajduje się na wschód od rynku. Po krótkim spacerze…

  • ikonostas w monasterze św. Onufrego
    Lubelskie

    Monaster św. Onufrego w Jabłecznej. Gdzieś na końcu świata…

    Tuż przy granicy z Białorusią, pośród dzikiej nadbużańskiej przyrody, czekała na mnie niespodzianka. Najpierw zobaczyłam złotą kopułę cerkwi górującą nad klasztornymi zabudowaniami, a następnie bramę ozdobioną postacią św. Onufrego. Na tablicy przed wejściem napis „Monaster Jabłeczyński pod wezwaniem św. Onufrego założony w XV w. nieprzerwanie zachowujący wierność św. prawosławiu”. Jesteśmy na miejscu. Monaster św. Onufrego w Jabłecznej – dwie legendy Monaster św. Onufrego w Jabłecznej uchodzi za najstarszy zabytek prawosławia na ziemiach polskich. Jego początki sięgają końca XV wieku. Jak głosi legenda powstał w miejscu gdzie zatrzymała się ikona świętego Onufrego, płynąca z wodami rzeki Bug. Mieszkańcy uznali zdarzenie za znak szczególnego błogosławieństwa. Wybudowali monaster, a świętego Onufrego mianowali jego patronem.…