Malta. Konkatedra świętego Jana w Vellettcie.

Uwierzysz, że na Malcie znajduje się 365 kościołów? Jeden na każdy dzień. Najważniejszą i najbardziej znaną świątynią jest powstała w XVI wieku konkatedra świętego Jana w Vallettcie (była główną świątynią rycerzy z zakonu Św. Jana zwanych joannitami lub kawalerami maltańskimi).

Gdy zobaczyłam konkatedrę świętego Jana z zewnątrz pomyślałam „o co tyle hałasu?”. Gdy weszłam do środka nie wiedziałam gdzie skierować wzrok. Rozglądałam się na wszystkie strony. Czyli tak wygląda „przepych baroku”… Zdobienia, złocenia, freski. Freski, złocenia, zdobienia. Na ścianach, sklepieniach, portalach. Wszędzie na każdym centymetrze.

wnętrze katedry

 Nawet posadzka nie dała oczom wytchnienia. Składa się z czterystu nagrobnych płyt wykonanych z kolorowego marmuru, pod którymi złożono szczątki wielkich mistrzów zakonu i innych dostojników. Na płytach wyryto symbole śmierci oraz imiona i herby zmarłych członków zakonu.

fragment posadzki konkaterda świętego jana

Nie mniej wspaniały sufit zapełniają malowidła ukazujące osiemnaście scen z życia Jana Chrzciciela. Autor potrzebował zaledwie pięciu lat na wymalowanie całości!

wnętrze katedry

Z nawy głównej przeszliśmy do oratorium, które dawniej było zarezerwowane dla najważniejszych zakonników. Tutaj wisi najsłynniejszy obraz Malty „Ścięcie św. Jana Chrzciciela” namalowany, i jako jedyny w dorobku, podpisany przez Caravaggia – genialnego malarza awanturnika.

obraz Caravaggia

Caravaggio przybył na Maltę będąc uciekinierem ściganym za zabójstwo dokonane w Rzymie. Zyskał przychylność ówczesnego wielkiego mistrza i został członkiem Zakonu Kawalerów Maltańskich. Posagiem wniesionym do zakonnej wspólnoty był właśnie wspomniany obraz.

Świadomie nie opiszę Ci wszystkich wspaniałości i historii związanych z konkatedrą. Daj się zaskoczyć, a z rzeczy przyziemnych pamiętaj, że wstęp do świątyni jest płatny, a w oratorium nie wolno robić zdjęć.

6 comments

  1. Byłam w tym roku na Malcie kilka dni przed Wielkanocą, niezapomniane przeżycie! Niestety konkatedra była zamknięta 🙁
    Dziękuję za miłe słowa na moim blogu 😉
    Gdzie nauczyłaś się tańczyć flamenco? 🙂

    • Witaj, to będziesz miała powód, aby wrócić na Maltę, chociaż jestem przekonana, że takich powodów jest więcej. Najpierw uczyłam się flamenco w Katowicach, a potem w Warszawie. W obu miastach trafiłam na wspaniałych nauczycieli i dziewczyny (o przepraszam trafił się jeden chłopak :-)). Wspaniały czas! Polecam flamenco całą sobą (piękny i bardzo wymagający taniec).

  2. Byłam, widziałam, oniemiałam… zapiera dech w piersiach przepychem wnętrza. Miejsce fascynujące i zaskakujące – dla mnie mocno odbiegające od tradycyjnego rozumienia wnętrz sakralnych – ilość kolorów, ornamentów, detali, mozaik, fresków, rzeźb… może wywołać zawroty głowy.

  3. Uwierzyłam, bo napisałaś. ;D Konkatedra jest wspaniała. Tyle się tam dzieje.
    Echhh jest tyle pięknych miejsc do zwiedzenia, trza się ruszyć. 😀
    Bardzo fajny post.
    Śle duży uścisk. :)))

    • ja po nizinach, a Ty w górach i chmurach 🙂 Przypomniałaś mi, że od kilku miesięcy leży w mojej komputerowej szufladzie relacja z Karkonoszy. Trzeba ją będzie wysłać w świat 🙂
      Ode mnie dwa uściski, jeden dla Ciebie, a drugi dla Twojego brata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *