Malta – Mosta i festa w Rabacie część 2

Drugi dzień na Malcie upłynął nam na świętowaniu i obserwacji lokalnych zwyczajów. Zanim jednak dotarliśmy na festę w Rabacie, wykorzystaliśmy przystanek w Moście.

Sercem miasta i jego największą atrakcją jest kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, przykryty 37 metrową kopułą – czwartą co do wielkości w Europie. Z zewnątrz nie wygląda tak potężnie, ale wystarczy wejść do środka, by natychmiast zmienić zdanie. W kościele miało miejsce nadzwyczajne zdarzenie, uznane przez mieszkańców za cud. W 1942 roku podczas niemieckiego bombardowania, na kopułę spadły trzy 200-kg bomby. Dwie odbiły się od niej, a trzecia wpadła do wnętrza wypełnionego wiernymi. Uderzyła o posadzkę, ale nie wybuchła. Nie ucierpiała żadna z modlących się osób… Kopię bomby można zobaczyć w malutkim na pięć kroków przykościelnym muzeum (wejście znajduje się po prawej stronie).

Słońce grzało niemiłosiernie. Za kościołem znaleźliśmy mobilną kawiarenkę i mini park. Zimna, mocna kawa dodała nam energii. Czas do przyjazdu autobusu spędziliśmy podziwiając maltańskie balkony.

Mosta kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny
Kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny ujęcie klasyczne
kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny widok z bocznej ulicy
i ujęcie z bocznej ulicy
wnętrze kościoła w Moście
Wnętrze kościoła
kolorowe balkony w Moście w tle kopuła
W Moście pierwszy raz zobaczyłam kolorowe balkony Malty i zakochałam się w nich bez pamięci.
ukwiecony balkon w moście
Kochanie kupiłam kwiaty na balkon 🙂

Rabat brzmiał muzyką gospel. Płynęła uliczkami przystrojonymi w kwiaty, chorągwie, flagi i lampiony. Od naszego wczorajszego spotkania miasto zmieniło się nie do poznania. Piaskowy kolor domów zdominowały intensywne odcienie czerwieni. Tysiące lampek świeciły, słabym o tej porze, blaskiem. Ludzie zgromadzeni na placu kościelnym podrygiwali w rytm muzyki.

przystrojony kościół św. Pawła w Rabacie
Kościół św. Pawła
przystrojone ulice w Rabacie
Przystrojone ulice Rabatu

przystrojony balkon

Po występie chóru ulicami miasta przeszła orkiestra dęta. Część osób dołączyła do grupy muzyków, a reszta ustawiła się wzdłuż głównej ulicy. Niższe osoby stały na palcach unosząc wysoko głowę. Dzieci wciskały się w każdą wolną przestrzeń między dorosłymi. Wszyscy kierowali wzrok w stronę kościoła św. Pawła. Przysiadłam na murku i z zaciekawieniem czekałam na dalszy ciąg wydarzeń.
Drzwi kościoła otworzyły się. Księża sprawnie zajęli wyznaczone miejsca. Nad kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament rozpostarto baldachim. Zaczęły dzwonić dzwony. Procesja ruszyła. Patrzyliśmy jak znika w jednej z wąskich uliczek.

chór gospel śpiewa przed kościołem

procesji towarzyszy orkiestra dęta
Procesji towarzyszy orkiestra dęta

procesja ruszyła

Drzwi kościoła pozostały otwarte. Wnętrze jaśniało blaskiem. Ołtarz ozdabiały dziesiątki wysokich, cieniutkich świec. Sporo osób siedziało w ławkach. Ktoś robił zdjęcia, ktoś inny uśmiechał się patrząc na freski i obrazy świętych…

wnętrze kościoła św. Pawła w Rabacie

Kościół wybudowano nad grotą w której przez kilka miesięcy przetrzymywano św. Pawła po tym jak jego statek rozbił się u wybrzeży Malty. Według legendy dziury widoczne w ścianach groty są pozostałością po łańcuchach, którymi był przykuty. Podobno nawet najmniejszy kawałek skały odłupany ze ściany ma właściwości lecznicze. Ile w tym prawdy?

Festa i radość trwały w najlepsze. Wisienką na torcie był pokaz sztucznych ogni przed północą. Niestety ostatni autobus odjechał w stronę stolicy przed godziną 22.00, a my wraz z nim.

2 comments

    • Warto, to piękny malutki skarb. Nasz krótki wyjazd nie pozwolił na zapoznanie się ze wszystkimi skarbami wyspy, ale skutecznie zachęcił do powrotu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *