Monaster św. Onufrego w Jabłecznej. Gdzieś na końcu świata…

Tuż przy granicy z Białorusią, pośród dzikiej nadbużańskiej przyrody, czekała na mnie niespodzianka. Najpierw zobaczyłam złotą kopułę cerkwi górującą nad klasztornymi zabudowaniami, a następnie bramę ozdobioną postacią św. Onufrego. Na tablicy przed wejściem napis „Monaster Jabłeczyński pod wezwaniem św. Onufrego założony w XV w. nieprzerwanie zachowujący wierność św. prawosławiu”. Jesteśmy na miejscu.

jabłeczna-brama-główna

Monaster św. Onufrego w Jabłecznej – dwie legendy

Monaster św. Onufrego w Jabłecznej uchodzi za najstarszy zabytek prawosławia na ziemiach polskich. Jego początki sięgają końca XV wieku.

Jak głosi legenda powstał w miejscu gdzie zatrzymała się ikona świętego Onufrego, płynąca z wodami rzeki Bug. Mieszkańcy uznali zdarzenie za znak szczególnego błogosławieństwa. Wybudowali monaster, a świętego Onufrego mianowali jego patronem.

Druga legenda podaje, że święty Onufry ukazał się rybakom przebywającym nad Bugiem mówiąc: „W tym miejscu sławione będzie imię moje”. Wkrótce rybacy wyłowili z rzeki ikonę świętego, ustawili ją pod dębem i strzegli nie ustając w modlitwach. Z czasem wznieśli przy drzewie kapliczkę, a sami złożyli wieczyste śluby mnisze przyjmując nowe imiona.

jabłeczna

Monaster św. Onufrego w Jabłecznej – wchodzimy do środka

Zespół klasztorny posiada dwa dziedzińce. Zewnętrzny znajduje się zaraz za główną bramą, a wewnętrzny, za dzwonnicą bramną. Oba oplecione są białymi murami. Na drzwiach cerkwi św. Onufrego wisi informacja przypominająca o właściwym stroju. Mężczyźni: długie spodnie, górny ubiór – minimum krótki rękaw. Kobiety: spódnica minimum za kolana bądź spodnie, górny ubiór zakrywający ramiona.

jabłeczna-monaster-świętego-onufrego

Cerkiew świętego Onufrego to główna świątynia klasztorna. W swoich murach skrywa słynącą łaskami ikonę świętego przyniesioną przez wody Bugu. Widać ją po prawej stronie ikonostasu. Święty Onufry ma siwą brodę zaplecioną w warkocz sięgający za kolana. Promienieje. Po przeciwnej stronie ikona Matki Bożej Jabłeczyńskiej. Blisko niej sarkofag przypominający zdarzenie z 1942 roku gdy w nocy z 9 na 10 sierpnia niemieccy żołnierze podczas przeszukiwań podłożyli pod klasztor ogień. Kiedy płonęły monasterskie budynki jeden z mnichów wszedł na dzwonnicę. Zaczął bić w dzwony chcąc zaalarmować ludzi we wsi. Zginął chwilę później. Został pochowany na cmentarzu klasztornym. Z czasem dołączył do grona świętych, a jego kości zostały złożone w sarkofagu i przeniesione do świątyni. Wnętrze cerkwi przypomina dzieło sztuki. Ze sklepienia i ścian spoglądają twarze świętych kościoła wschodniego. Patrzymy, trwając w chwili darowanej przez Boga…

ikonostas w monasterze św. Onufrego

monaster-w-jabłecznej

Jeden z mnichów prowadzi nas do wnętrza kaplicy pod wezwaniem św. Apostoła i Ewangelisty Jana Teologa, która w okresie zimowym pełni funkcję głównej świątyni monastyru. Przytulna.

wnętrze kaplicy w Jabłecznej

jabłeczna-monaster-kaplica

jabłeczna-kaplica

Obecnie w klasztorze przebywa ośmiu mnichów. Poza modlitwą i medytacją panowie gospodarzą pełną parą, hodują ryby, produkują świece cerkiewne, dbają o ogród warzywny z pasieką, sad. Wszędzie panuje porządek. Nawet myśli zaczynają znajdować w głowie właściwe miejsce. Modlitwa połączona z pracą. Tak samo jak pięćset lat temu gdy zakładano klasztor.

jabłeczna-klasztor-prawosławny

Na przeciwko głównego wejścia do monasteru widać kaplicę pod wezwaniem Zaśnięcia NMP z pięcioma cebulastymi kopułami w kolorze nieba. Symbolizują Chrystusa i czterech ewangelistów. Prowadzi do niej alejka otoczona rzędem drzew. Drugą kaplicę wybudowano na prośbę wiernych w miejscu o nazwie święte pole gdzie znaleziono i ustawiono pod dębem ikonę ze świętym Onufrym. Stoi nad Bugiem w sąsiedztwie słupów granicznych. Kaplicę wieńczy tylko jedna kopuła, symbolizująca Chrystusa. Dookoła niej kwitną łąki, rosną topole, wierzby, wiekowe dęby z których najokazalszy liczy prawie osiem metrów w obwodzie. Piękno, przyroda, cisza.

„Tylko w nieskończonej ciszy można zacząć słyszeć. Tylko tam, gdzie nie ma słów, można zacząć widzieć”.

jabłeczna-kaplica-nad-bugiem

Monaster w Jabłecznej zaprasza przez cały rok (wizyty bez zwierząt). Dom pielgrzyma ugości każdego niezależnie od wyznania. W czasie pobytu można poddać się klasztornemu rytmowi dnia, poznać z bliska kulturę prawosławia. Mnisi mają serca otwarte na drugiego człowieka, a miejsce na odludziu, wśród przyrody i nieba sprzyja przemyśleniom. Tutaj „jak się człowiek skupi, może usłyszeć nawet bicie własnego serca”.

Z podziękowaniami dla Iwonki i Pawła, którzy zaprosili mnie na tą wyjątkową wycieczkę.

4 comments

  1. Miałam ostatni okazje być w maleńkiej mazurskiej wsi Wojnowo, w której dla odmiany jest monastyr żeński, cerkiew jednowiercza, 2 molenny i były klasztor staroobrzędowców. Niewiarygodne jakie skarby kryją nasze wschodnie rubieża… Dopisuję Jabłonną do mojego „must see”. Dziękuję!

    • a ja z przyjemnością odwiedzę Wojnowo. Kiedyś byłam blisko, ale się nie udało.
      Masz rację wschodnia część Polski to skarb pełen tajemnic. I może lepiej, że nie jest zadeptana przez turystów.

  2. Planuję zobaczyć w sierpniu słabo przeze mnie poznaną Polskę wschodnią. I tak, dzięki Tobie dopisuję do marszruty monaster w Jabłecznej. Dobrze, że można tam nocować, bo miejsce wydaje się idealne dla zmęczonych miejskim zgiełkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *