• Estonia

    Estonia Parnawa – witaj w “estońskim Miami” :-)

    Jeden z anglojęzycznych przewodników nazwał Parnawę „estońskim Miami”. Po wizycie w Tartu uśmiechnęłam się słysząc takie porównanie. Wyobraźnia podsuwała rozmaite obrazy, ale na żadnym nie dostrzegłam Dona Johnsona w białym ferrari chroniącego estońskie wybrzeże. Pomyślałam, że dam się zaskoczyć. Spokój przytulił mnie zaraz po wyjściu z autobusu. Miasto mówiło szeptem. Gdyby Don Johnson chciał tu przyjechać musiałby zamienić ferrari na rower, a pistolet na wędkę, bowiem Estończycy przestrzegają prawa i dbają o środowisko naturalne. Pierwsza z brzegu uliczka doprowadziła mnie do Centrum Kultury Maarja-Magdaleena Gild, łączącego lokalnych rzemieślników tworzących unikalne przedmioty. W zespole artystycznych dusz prym wiodą panie (wszystkie na zdjęciu). Organizują warsztaty i kursy dla osób w każdym wieku.…

  • Śląskie

    Nikiszowiec Nikisz śląski ewenement na światową skalę

    Zabiorę Cię dzisiaj do najbardziej niezwykłej dzielnicy Katowic gdzie czas zatrzymał się sto lat temu, a ludzie żyją tu niczym jedna wielka rodzina. Górnicze osiedle Nikiszowiec. Wygląda jak otoczone murami miasteczko zbudowane z charakterystycznej cegły „klinkierki” (na Ślonsku nikt nie godo cegła klinkierowa :-)). Powstało w latach 1908-1919 oraz 1920-1924, w czasach kiedy przy hutach i kopalniach budowano osiedla dla pracowników. Na “Nikiszu” życie toczyło się wokół kopalni Giesche, obecnie KWK Wieczorek. Osiedle z założenia miało być samowystarczalne. I było. Oprócz domów wybudowano sklepy, szkołę, kościół, gospodę, pralnię, zakładowy dom kultury. Wszystko na miejscu bez konieczności wyjeżdżania gdzieś dalej. Takie warunki sprzyjały integracji. Niemal wszyscy robili na grubie (pracowali na…

  • Lubelskie

    Janów Podlaski konie ach te konie

    Na początku była mgła. Mgła i nic więcej. I tylko czasem słychać było w głębi dudnienie. I odgłosy słychać było. Odgłosy nienazwane. A potem z mgły wyłonił się tabun koni. Cwałem biegły. Te które biegły pierwsze, kiedy noc jeszcze trwała, były kare. Te kiedy Gwiazda Polarna zbladła były gniade. A te na których osiadły resztki mgły były srokate. A gdy zaczęło świecić słońce z mgły wyłoniły się kasztany. I tak jest do dzisiaj. Bo konie z mgły wyszły. Nieprawda to, ale piękna nieprawda… Źrebiątka idą krok w krok za mamami, które nie spuszczają z nich oczu. Pierwsze chwile nauki chodzenia. Na długich, cienkich nogach wyglądają nieporadnie, przypominają kobiety uczące się…

  • Finlandia

    Finlandia Helsinki. Promem do Helsinek.

    Finlandia. Kraina Tysiąca Jezior, Świętego Mikołaja i Muminków, pełna unikalnych zjawisk przyrodniczych, wszechobecnych saun i podgrzewanych ulic. A ludzie? Występują, ale nie lubią tłoku, średnia gęstość zaludnienia wynosi siedemnaście osób na kilometr kwadratowy. Posługują się językiem przypominającym tajemny kod (odmieniają nawet słowo „nie”!). Po urodzeniu zamiast klapsa w pupę dostają narty i zjeżdżają ze skoczni, a ich prezydent, dla odmiany, uwielbia jeździć na wrotkach. Nieźle zakręcony kraj – pomyślałam. Od kilku dni odpoczywałam w Tallinie. Z tutejszego portu do Helsinek prom płynie dwie godziny. Jednodniowa wycieczka do stolicy Finlandii okazała się rozwiązaniem naturalnym i najbardziej ekonomicznym z możliwych. Rejs przespałam, a nad ranem wzmocniłam siły podwójną kawą. Czekał mnie cały…

  • Lubelskie

    Czemierniki niezdobyty zamek i pies pirania

    Czemierniki wskoczyły na naszą trasę przypadkiem. O wiosce z niezdobytym zamkiem wspomniał nam pan Tomasz z pałacowej informacji turystycznej w Radzyniu Podlaskim. Miejsca dzieli od siebie zaledwie czternaście kilometrów. W drogę! Zaparkowaliśmy auto przy ryneczku, niedaleko kościoła św. Stanisława. Wewnątrz trwały prace konserwatorskie. Niewiele udało nam się zobaczyć za sprawą rozstawionych do samego sufitu rusztowań. Najbardziej zaskoczył nas jednak fakt, że kościół mimo pajęczyny stalowych rur i rureczek czekał na uroczystość zaślubin. Jako że nie było możliwości ozdobienia elementów architektonicznych świątyni, tiul poupinano na rusztowaniach 🙂 Tak oryginalnego tła, dla kroczącej do ołtarza pary młodej, nie widziałam nigdy wcześniej. Pałac Firlejów znajduje się na wschód od rynku. Po krótkim spacerze…

  • Mazowieckie

    Wiosna, wiosna ach to ty!

    “Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!” Pięknie jest! Ptaki śpiewają od szóstej rano, słońce grzeje na całego, przyroda szaleje i czaruje kolorami. Nie mogłam się oprzeć. Wzięłam aparat i zniknęłam za zielonym zakrętem. Co widziałam i kogo spotkałam? Zobaczcie.