molo w płocku
Mazowieckie

Pożegnanie lata od Czerwińska nad Wisłą po Płock

W tym roku lato pożegnaliśmy parę kilometrów za Warszawą. Odwiedziliśmy dwa miejsca leżące na mazowieckim odcinku szlaku romańskiego: Czerwińsk nad Wisłą i Płock. Bawiliśmy się świetnie i nabraliśmy pewności, że najfajniejszych chwil podczas podróży nie da się zaplanować, one same nas znajdą.

Czerwińsk nad Wisłą budził się ze snu, gdy parkowaliśmy naszego rumaka przed wejściem na dziedziniec zespołu klasztornego. Klasztor wraz z kościołem Zwiastowania NMP to jeden z najlepiej zachowanych zabytków architektury romańskiej na Mazowszu. Miejsce związane z datą znaną wszystkim Polakom. W lipcu 1410 roku Władysław Jagiełło modlił się tu o powodzenie wyprawy wojennej przeciwko Krzyżakom. Obecność króla i przeprawę jego wojsk przez Wisłę w pobliżu Czerwińska upamiętniają dwa spore miecze wbite w ziemię klasztornego dziedzińca.

Gdy wejdziesz do kościoła zwróć uwagę na romański portal i dwie gładkie kolumny. Według legendy rycerze Jagiełły ostrzyli o nie swoje miecze. Wnętrze skrywa także niezwykle rzadkie w Polsce romańskie malowidła i freski z XIII wieku oraz obraz Matki Bożej namalowany w 1612 roku. Obraz słynie z cudów, więc jeżeli trapią Cię jakieś problemy…

malowidła nad wejściem do bazyliki
Freski nad wejściem do bazyliki
stary krzyż wiszący w przejściu do pomieszczeń gospodarczych
Stary, ale czy zapomniany?

Kamiennymi schodami dotarliśmy do drogi prowadzącej na rynek i dalej nad Wisłę. Trwały przygotowania do wewnętrznej imprezki. Grill działał na pełnych obrotach, nalewak do piwa również nie próżnował. Takie niekonwencjonalne, sobotnie śniadanko pod gołym niebem. Nasze żołądki zaczęły przechodzić ze stanu uśpienia w stan najwyższej gotowości. I weź przetłumacz, że karkówka z piwem nie nadaje się na śniadanie.

Wojtaliński zniknął w tłumie na trzy minuty. Tyle wystarczyło byśmy stali się pełnoprawnymi uczestnikami biesiady.

-Jak to zrobiłeś?

-Tamta pani zapytała mnie czy jesteśmy od Krysi.

-I?

-Potwierdziłem.

-Tylko tyle?

-Yhmm.

-Żartujesz?

-Nie. A teraz jemy, bo nam wystygnie.

Między kęsami zastanawiałam się co będzie gdy zjawi się Krysia i zauważy, że przybyło jej dwóch członków klubu 🙂 Integracja z grupą nastąpiła błyskawicznie. Kilka żartów, wspólny posiłek, śpiewy. Wesoło rozpoczęty dzień, aż żal było odjeżdżać.

Drewniana zabudowa Czerwińska nad Wisłą
Drewniana zabudowa Czerwińska nad Wisłą
stary zakład fryzjerski w Czerwińsku na Wisłą
Stary, ale jary – działał na pełnych obrotach 🙂

W Płocku czekała na nas kolejna niespodzianka – oficjalne zakończenie sezonu motocyklowego. Oj, co to był za widok! Radość dla oka. Czy można przejść obojętnie obok takiego cacuszka? Nic tylko wskoczyć i jechać przed siebie z rozwianym włosem.

jeden z motorów plock-i-motory

Co warto zobaczyć w Płocku?

Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy klasycznie od Wzgórza Tumskiego, w obrębie którego znajduje się najstarsza, wczesnośredniowieczna część miasta z Bazyliką Katedralną i murami dawnego zamku Książąt Mazowieckich. W bazylice wycieczka. Pan przewodnik zupełnie nie przejmował się obecnością innych. Słowa wyrzucał z prędkością i hukiem karabinu maszynowego. Na prawo tratatatata, na lewo tratatatata, a tutaj tratatatata. Dzieliło nas kilkadziesiąt metrów, a słyszałam każdą literkę…

Przed królewską kaplicą zadumaliśmy się nad ludzką pomysłowością. Największa nekropolia Piastów tonie w ciemności. Nie łódź się, że wypatrzysz sarkofag ze szczątkami Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Światło pojawia się dopiero po wrzuceniu dwóch złociszy. Ale musisz się bardzo spieszyć. Po minucie ciemność powraca. Chwila nieuwagi i… Pani obok nas nie zdążyła nawet wyciągnąć aparatu :-).

Katedrę uznano za jeden z czterdziestu najważniejszych obiektów historycznych w Polsce. Zdobi je wierny odlew Drzwi Płockich. Oryginalne znajdują się w Soborze św. Sofii w Nowogrodzie Wielkim w Rosji. Do dziś nie wiadomo kiedy i w jakich okolicznościach tam trafiły. Obok drzwi nie można przejść obojętnie. Są starsze i większe od Drzwi Gnieźnieńskich. Dwie tony misternych zdobień, przedstawiających głównie sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Niewiele kościołów w Europie może pochwalić się tak wyjątkowymi wrotami, a my mamy. I to dwie sztuki!

drzwi do katedry w Płocku

Naprzeciwko katedry wznoszą się pozostałości zamku książąt mazowieckich. Z jego dawnej świetności ocalały dwie wieże i fragment wysokiego muru. Całość otacza park, idealne miejsce na chwilę przerwy. Ławeczki pod kasztanami, widok na Wisłę i umiarkowana cisza (trafiliśmy na trzy śluby).

Schodząc ze skarpy odkryliśmy murale zainspirowane “Zielonym wierszem” Broniewskiego. Uśmiechnęłam się do wspomnień i wyrecytowałam mój ulubiony wiersz “Ze złości”:

Kochałbym cię (psiakrew, cholera!),

gdyby nie ta niepewność,

gdyby nie to, że serce zżera złość,

tęsknota i rzewność…”

Tyle lat minęło, a nie zapomniałam… I co najważniejsze zaskoczyłam Wojtalińskiego! Przez szesnaście lat nie wyszło na jaw, że uwielbiałam Broniewskiego. Poeta urodził się w Płocku i tu spędził lata wczesnej młodości. Jego dom nadal stoi przy ulicy Kościuszki 24. Niestety nie udało nam się wejść do środka. Na podwórku za domem rośnie dąb o którym poeta wspominał w wierszach. Jest kilkusetletnim pomnikiem przyrody i miewa się znakomicie. Przytuliłam się do niego mocno, by przekazał mi chociaż odrobinę energii płynącej z natury (po cichu licząc, że spłynie na mnie trochę twórczej inspiracji mistrza :-)).

Uliczki doprowadziły nas ponownie na rynek. Po mężczyznach i ich niesamowitych maszynach zostało wspomnienie. Przy kościele św. Bartłomieja kolejne pary przygotowywały się do jednej z najdłuższych życiowych podróży (wyjątkowo ślubny dzień nam się trafił).

Pod brzegiem Wisły poczuliśmy się trochę jak nad morzem. Woda, mewy i bardzo nietypowe molo, biegnące równolegle do linii brzegowej rzeki. Widok na nadwiślańską skarpę, Wzgórze Tumskie, łódki kołyszące się przy brzegu. Popijając gorącą kawę, czekaliśmy na zachód słońca. I uwierz lub nie z radiowego głośnika popłynęła piosenka “Żegnaj lato na rok”.

Płock widok na molo
Widok na molo w Płocku
Płock widok z molo w kierunku kościoła św. Bartłomieja
Widok z molo w kierunku kościoła św. Bartłomieja
widok z molo na wzgórze tumskie
i w drugą stronę na Wzgórze Tumskie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *