Prawdziwa historia wielkiej miłości w Małej Moskwie

To była wielka miłość, taka która nie powinna się zdarzyć, a jednak się zdarzyła. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, na przekór czasom, społecznym oczekiwaniom. On – polski sierżant. Ona – żona radzieckiego oficera. Mieszkali na dwóch sąsiednich ulicach, ale jej ulica biegła po drugiej stronie radzieckiego muru dzielącego Legnicę na dwie części. Polacy mogli tam wejść jedynie za okazaniem specjalnej przepustki, którą wydawano w wyjątkowych sytuacjach i wyjątkowo rzadko. Oddzielony, niedostępny świat. Miasto w mieście zwane powszechnie Małą Moskwą.

Pomimo muru i rygorów obowiązujących żonę rosyjskiego oficera udało im się odnaleźć i pokochać. A potem los podzielił wielką namiętność na kawałki potajemnych spotkań.

Podobne historie rzadko kończą się happy-endem. O romansie doniosła żona Polaka. Poszła prosto do KGB. Służby zainterweniowały od razu. Rosyjskie małżeństwo dostało 24 godziny na spakowanie się i powrót* do ojczyzny.

Nie pogodziła się z decyzją władz. Wyszła z domu podczas pakowania. Chciała uniknąć czegoś, co wydawało się nieuniknione. Już nie wróciła. Ciało Lidii Novikowej znaleziono kilka dni później. Wisiało na drzewie w Lasku Złotoryjskim. Ci którzy ją znali nie uwierzyli, że sama odebrała sobie życie. Sprawę wyciszono. Prawda była niewygodna dla radzieckich władz. Przecież obywatele ZSRR nie miewali romansów…

Na temat losów Rosjanki i Polaka nie zachowały się żadne dokumenty. Tylko strzępki opowieści i parę wspomnień owianych legendą. Ale starsi ludzie pamiętają. Przychodzą na jej grób, przynoszą kwiaty i ze ściśniętym gardłem opowiadają kolejnym pokoleniom o największej miłości w historii powojennej Legnicy.

Teraz wiesz również Ty, bo są historie, które nie mogą się wydarzyć i po prostu zniknąć z pamięci.

*(w owym czasie odesłanie rodziny rosyjskiego oficera do Związku Radzieckiego było bardzo surową karą).

Historia wielkiej miłości stała się inspiracją do powstania filmu „Mała Moskwa„. Poniżej kadry z filmu.

polak i rosjanka całują się wśród drzew. Kadr z filmu Mała Moskwa

legnica-mala-moskwa

mala-moskwa-legnica 

9 comments

  1. Witam.
    Mieszkam w Legnicy i z tego co ja słyszałem, to wielka miłość była tylko po stronie Lidii, a jak było naprawdę tego już się chyba nie dowiemy.
    Do Legnicy zapraszam, bo pomimo wyburzenia przez komunistów starówki i Rynku, to zostało jeszcze sporo do zwiedzania, m.in. piękny, eklektyczny Tarninów z willową częścią zwaną „Kwadratem”.
    Pozdrawiam.

    • masz rację. Nie dowiemy się również co się stało z polskim sierżantem (przeczytałam wszystko co możliwe i nikt nic nie wie). Tarninów odwiedziłam. Było trochę zamieszania z ustaleniem dokładnych granic „Kwadratu”. Pani w informacji nie wiedziała więc pytałam starszych przechodniów 🙂 A pączki na ulicy NMP pychota. Przez rok mieszkałam na Dolnym Śląsku. Bardzo ciekawa część Polski. PS planując wycieczki wiele razy korzystałam z Twojego bloga.

  2. Dziwne, jak często przypomina mi się ta historia tragicznej miłości Rosjanki i Polaka. Byłem w Legnicy jakieś trzy lata temu i żałuję, ale grobu Lidii nie udało mi się zlokalizować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *