Estonia

Zwiedzanie Tartu Szlakiem żaka i nie tylko

Tartu jest drugim co do wielkości miastem w Estonii i najstarszym miastem w krajach bałtyckich. Uznawane jest za kulturalną i intelektualną stolicę kraju. Jedną trzecią mieszkańców Tartu stanowią studenci. Dzięki nim miasto przyspiesza i nabiera kolorów. By zakosztować studenckiej atmosfery warto przyjechać tu poza sezonem, najlepiej wiosną kiedy odbywają się juwenalia trwające cztery dni i cztery noce.

A co warto zobaczyć w Tartu podczas wakacji gdy uniwersytecka stolica przeciąga się leniwie, zapominając o pośpiechu? Sprawdź czy atrakcje Tartu Cię zaskoczą.

Tartu Estonia

Do Tartu przyjechałam z Rygi. Sącząc kawę w jednej z licznych kawiarenek czytałam turystyczne broszury i foldery, które dostałam w punkcie informacyjnym. W przygotowanych materiałach brakowało mi najbardziej oczywistej trasy, więc… ułożyłam ją sama.
Zapraszam Cię na zwiedzanie Tartu  Szlakiem Żaka.

Co warto zobaczyć w Tartu? Atrakcje i ciekawe miejsca na Szlaku Żaka

Fontanna na Starym Mieście

Starówka Tartu emanuje pradawnym urokiem. Niby nic się tu szczególnego nie dzieje, nie ma zabytków przed którymi człowiekowi pozostaje jedynie milczenie, tylko ten nieuchwytny czar minionych lat unoszący się nad pastelowymi kamienicami.

Największą atrakcją Starego Miasta jest Ratusz, przed którym stoi romantyczna fontanna. Przedstawia parę całujących się studentów i otwiera serca na miłość wszystkim przechodniom. Pod wodą łatwo dojrzeć monety z różnych stron świata, a na twarzach wrzucających wiarę w moc sprawczą fontanny. Czy to nie zastanawiające, że ludzie na całym świecie pragną podobnych rzeczy?

Tartu fontanna na starym mieście

W 1991 roku na placu zorganizowano konkurs na najdłużej trwający pocałunek. Zwycięska para całowała się 4 godziny i 31 minut.

Tartu Stare Miasto

 

Wzgórze Katedralne i ruiny gotyckiej katedry

Około 600 metrów za ratuszem wznosi się Wzgórze Katedralne z ruinami potężnej niegdyś gotyckiej katedry w której kazania wygłaszał ks. Piotr Skarga. Ruiny katedry są jednym z symboli architektonicznych Tartu. Świątynia spłonęła w 1624 roku i już nie została odbudowana. Wysokie, imponujące ruiny wciąż budzą zainteresowanie turystów i są jednym z głównych punktów zwiedzania miasta.

Katedra to jedyny średniowieczny kościół z dwiema wieżami w Estonii. W jednej z nich powstało Muzeum Uniwersytetu w Tartu, przybliżające historię uniwersytetu i nauki od XVII wieku do współczesności. Znalazło się również miejsce na platformę widokową.

ruiny katedry w Tartu

Studentom przyjście do ruin nocą, tuż przed sesją, przynosi szczęście.
Ale nie tylko przed sesją spotykają się na Wzgórzu Katedralnym. Przychodzą tu każdego dnia. Najczęściej umawiają się w małym parku na zboczach wzgórza lub pod jednym z dwóch najstarszych mostów w mieście. Przechodząc po raz pierwszy przez Most Anielski należy wstrzymać oddech i pomyśleć życzenie. Na pewno się spełni. Nic mi niestety nie wiadomo co trzeba zrobić przechodząc przez lub pod Mostem Diabelskim.

Po obu stronach parku znajdują się budowle będące dumą całego kraju, prawdziwe naj czyli główny gmach najstarszego i najbardziej znanego uniwersytetu oraz jego serce – najstarsza i największa biblioteka naukowa w Estonii.

Uniwersytet w Tartu

Słynny uniwersytet założono w 1632 roku. Studiuje na nim większość Estończyków. W dawnych latach ponad dziesięć procent wszystkich studentów stanowili Polacy. Po upadku powstania listopadowego, gdy władze rosyjskie zamknęły Uniwersytet Warszawski kształcili się tu m.in. Tytus Chałubiński i Władysław Raczkiewicz. O możliwość studiowania zabiegał sam marszałek Piłsudski, ale nie pozwoliły na to władze carskie.

Od strony ulicy Jakobi widać tablicę pamiątkową wmurowaną w ścianę uniwersytetu. Poświęcono ją królowi Stefanowi Batoremu, który obdarzył Tartu przywilejami, nadał mu prawo używania biało-czerwonych barw, ale przede wszystkim ufundował kolegium jezuickie co zapoczątkowało uniwersytecką świetność miasta. Dlatego często można usłyszeć, że Tartu jest najbardziej polskim z estońskich miast.

Most Kaarsild najdziwniejsza atrakcja miasta

Most Kaarsild wygląda zwyczajnie. Biały, łukowaty, nieco odrapany. Zbudowany w miejscu dawnego mostu kamiennego. Zgodnie z tradycją każdy student tartuskiego uniwersytetu przynajmniej raz musi przejść po jego łuku na drugą stronę rzeki. Inna wersja mówi, że przejść powinni jedynie ci, którzy chcą zdać sesję poprawkową. I chodzą 🙂

tartu-most
źródło: commons.wikimedia.org

Na koniec erotyczna ciekawostka. Jak widać na zdjęciach niektórzy potrzebują wznieść się na wyżyny z nieco innych powodów niż nauka. I też dają radę.

Szerokość łuku – metr, wysokość – osiem metrów. Potrzeba wrażeń – bez miary.

źródło: purilend.ee
źródło: purilend.ee

Co warto zobaczyć w Tratu? Zabytki i atrakcje poza Szlakiem Żaka

Kościół świętego Jana

Najstarsze fragmenty obecnego kościoła pochodzą z XIV wieku. Chociaż kościół był wielokrotnie niszczony i przebudowywany, zachował swój średniowieczny kształt.

W kościele zachowało się ponad tysiąc rzeźb z terakoty czyli wypalonej gliny, które są unikatem w historii sztuki europejskiej. Pierwotnie było ich dwa razy więcej, ale zniszczył je czas, wojny i pożary. Najstarsze rzeźby mają ponad 700 lat. Co ciekawe w Europie nie ma budynku, którego rzeźby z terakoty mogłyby konkurować, pod względem liczby, wielkości i poziomu artystycznego, z kościołem św. Jana w Tartu.

Z platformy widokowej roztacza się piękny widok na miasto. Aby na nią wejść trzeba pokonać 135 stopni, a najwęższe miejsce ma średnicę 47 centymetrów. Jeżeli masz klaustrofobię, nie polecam.

Uwaga! Po bardzo kosztownych zabiegach konserwatorskich oryginalne rzeźby przeniesiono do pobliskim muzeum, natomiast w kościele można zobaczyć ich wierne kopie. Wszystko po to, aby zapewnić rzeźbom skuteczną ochronę przed działaniem m.in. niekorzystnych warunków atmosferycznych.

Muzeum Sztuki Tartu

Znajduje się przy Placu Ratuszowym w budynku pochylonym bardziej niż krzywa wieża w Pizie. Nie odnajdziesz w nim dzieł najbardziej znanych malarzy. Główna kolekcja składa się
z prac artystów estońskich i zagranicznych związanych z Estonią (od XVIII wieku do chwili obecnej). Wystawy zmieniają się średnio co pół roku. Jeżeli jesteś zainteresowany sztuką i zwiedzaniem Tartu na pewno trafisz na ulicę Raekoja Plats 18.

To nie muzeum, ale czyż architektura Tartu nie przypomina tej znanej ze Skandynawii?

Muzeum zabawek – atrakcje nie tylko dla dzieci

Miejsce w którym dorosłemu człowiekowi robi się cieplej na sercu. Kto z nas nie marzy, by znowu stać się dzieckiem? By choć na chwilę przenieść się do dziecięcych lat. Na dwóch piętrach zebrano pokaźną kolekcję zabawek z różnych epok: lalki, samochody, żołnierzyki, misie, statki, kolejki. W muzeum znajduje się pokój zabaw i mała kawiarnia, działa też teatr lalek. Frajda dla dzieci gwarantowana.

Tartu zabawki w muzeum zabawek

 

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Tartuskiego

Zwiedzanie Tartu warto zakończyć w Ogrodzie Botanicznym przy ulicy Lai 40, działającym pod patronatem Uniwersytetu Tartuskiego. Panuje tu cisza, a spacer w otoczeniu kilku tysięcy roślin to prawdziwa przyjemność. Można również zobaczyć rosarium i palmiarnię z bananowcami. Palmiarnia jest najwyższą szklarnią w Estonii i krajach bałtyckich, mierzy 22 metry.

 

Tartu ogród botaniczny

Dwie wyjątkowo oryginalne rzeźby w Tartu

Tartu atrakcje zabytki, co warto zobaczyć – informacje praktyczne

Kościół św. Jana. Adres: Jaani 5. Możliwość robienia zdjęć – 1 €

Platforma widokowa jest otwarta dla zwiedzających zimą w godzinach 10-18, latem (od czerwca do sierpnia) w godzinach 10-19.00
Ceny biletów na platformę widokową: 2 € dorośli; uczniowie, studenci, seniorzy 1,50 €;
dzieci poniżej 7 roku życia bezpłatnie.

Muzeum Sztuki. Adres: Raekoja Plats 18. Zwiedzanie – ceny biletów: dorośli – 5 € ,
dzieci za darmo.

Muzeum Uniwersytetu w Tartu. Adres Lossi 25.
Zwiedzanie – ceny biletów: dorośli – 5 € (w okresie 01.10–30.04); 6,00 € (w okresie 01.05–30.09). Studenci i seniorzy od podanych cen odejmują 1€.
Bilet łączony zapewniający wstęp do Muzeum Uniwersytetu w Tartu, Muzeum Sztuki Uniwersytetu w Tartu i Starego Obserwatorium: dorośli 12 € , studenci, seniorzy 10 €.
Więcej szczegółów na stronie muzeum https://www.muuseum.ut.ee/en

Muzeum zabawek. Adres: Lutsu 8. Zwiedzanie – ceny biletów: dorośli 6 €; dzieci, studenci seniorzy 5 €; małe dzieci (1-3 lata) 2 €. Przedstawienia teatralne i imprezy jednorazowe podlegają odrębnym cenom.
Całe muzeum jest zamknięte w poniedziałki, wtorki i święta.
Pokój zabaw jest zamknięty w ostatni piątek każdego miesiąca.

Ogród botaniczny. Adres: Lai 38. Zwiedzanie ogrodu bezpłatne.
Ceny biletów do palmiarni: dorośli – 3 €; studenci, nauczyciele i emeryci 2 €

10 komentarzy

  • Małgosia K.

    Kompletnie nie znam Estonii, cieszę się, że trafiłam do Ciebie i akurat na ten post :). Piszesz interesująco, a zdjęcia są wprost fantastyczne! Co do tych ostatnich kadrów – co kraj to obyczaj, ale nie spodziewałam się, że akurat w Estonii panuje taka swoboda obyczajów :).

    • podrozyszczypta.pl

      Witaj, miło Cię gościć. Koniecznie zostań na dłużej. W Estonii odnalazłam skandynawski klimat, a ta para to chyba ów sławny wyjątek potwierdzający regułę 🙂

  • Mo.

    Nazwy Most Anielski i Most Diabelski są super! Miasteczko wygląda na spokojne i senne ale zapewne diametrialnie zmienia swoje oblicze w czasie roku studenckiego. Ostatnie zdjęcie mnie rozbawiło. Jak widać potrzeba niecodziennych wrażeń może przybierać różne formy 🙂

    • podrozyszczypta.pl

      Jeszcze powinny prowadzić odpowiednio do nieba i piekła 🙂 Para kochanków postawiła na oryginalność. Ciekawe czy znajdą naśladowców.

  • Aga

    Jaka fajna fontanna. Świetnie ją uchwyciłaś. <3 No i ja tak chcę, spakować plecak i jechać w podróż…nawet sama. Chyba brak mi tej odwagi…choć coraz bardziej chce mi się tak zrobić. hehe Ta para całująca się…no…nieźle…ja padłabym. hahahaha

    Buhahahaha Rozbawiłaś mnie tym mostem diabelskim. 😀 Jakoś śmiechy mnie to miasto, ale na plus. Takie interesujące i radosne mi się wydaje. Już widzę, jak ze strachem chodzę po tym moście, by zdać. hahahahaha

    No a tym końcem to żeś mnie powaliła już na maksa. buhahahahahahaha Ludzie to też mają pomysły najdziwniejsze.

    Świetny post. Dużo w nim zabawy, radochy, zaskoczenia. No świetnie Ci wyszedł. 🙂 <3

    Miłego dnia kochana. :)))

    • podrozyszczypta.pl

      Dzięki Aguś. Lubię podróżować w pojedynkę, bo wtedy nie muszę się do nikogo i niczego dostosowywać (no może poza komunikacją :-)).
      “Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę
      Idę tam gdzie lubię, nie idę gdzie nie lubię
      Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie
      Idę, lubię, lubię, idę, ole”.
      Że sobie tak pozwolę zaśpiewać razem z Kazikiem.
      Co do odwagi, czasami warto coś zrobić bez zastanowienia, bo im człowiek się dłużej zastanawia tym więcej
      pojawia się wątpliwości. No i kończy się tym, że rezygnujemy, a potem żałujemy. Niestety.
      Ja w Ciebie wierzę. I pamiętaj nowy rok = nowe możliwości.

Pozostaw odpowiedź Małgosia K. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *