Malta

Valletta stolica Malty i jedna z najmniejszych stolic świata

Valletta to miasto twierdza wzniesione z piasku i kamienia. Długa na kilometr, szeroka na 600 metrów, otoczona potężnymi murami, których wysokość równa jest w niektórych miejscach wysokości bloku mieszkalnego. Klejnot wzbudzający respekt i grozę.

 

Valletta co zobaczyć i jak najlepiej zwiedzać stolicę Malty

Odkrywaliśmy Vallettę na dwa sposoby. Najpierw obeszliśmy ją dookoła, a potem zatopiliśmy się w labiryncie wąskich, zacienionych uliczek pamiętających odległe stulecia. Mimo swoich niewielkich rozmiarów Valletta należy do najbardziej zagęszczonych obszarów zabytkowych świata (320 zabytków na powierzchni mniejszej niż kilometr kwadratowy!).

Z setek możliwości wybraliśmy kilka miejsc, zostawiając sobie czas na niespieszność i patrzenie w siną dal. Gdybyśmy wcześniej wiedzieli o hipnotyzujących właściwościach maltańskich dali, inaczej rozłożylibyśmy siły, a tak przepadliśmy już przy pierwszych widokach.

Górne Ogrody Valletty

Górne Ogrody znajdują się na najwyższym punkcie murów obronnych. Można tu dotrzeć na nogach bądź wjechać windą z niższego poziomu. Warto, bo widok na zatokę, forty i Trzy Miasta nie ma sobie równych. Wrażenia potęgują promienie słońca tańczące na murach.

malta-valletta

Każdego dnia w samo południe z Górnych Ogrodów rozbrzmiewa salwa armatnia, według której w XIX wieku mieszkańcy nastawiali zegary. Wystrzał można zobaczyć z ogrodowego tarasu za darmo lub z bliska za pięć euro (druga opcja dla koneserów z nadmiarem gotówki ;-)).

malta-valletta6

Dolne Ogrody Valletty

Dla ceniących dal mniej zabudowaną proponuję widoki z Ogrodów Dolnych gdzie błękit morza łączy się z błękitem nieba, a latarnia morska puszcza oko statkom wpływającym do portu. W samo południe odzywa się pobliski Dzwon Wolności, który też robi trochę hałasu, ale i tak znajdziesz tu więcej spokoju niż w Ogrodach Górnych.

malta-valletta3

malta-valletta2

DSC08894

Ogrody rozdziela rezydencjalna dzielnica Valletty z pięknie utrzymanymi domami. Nigdzie wcześniej i później nie widziałam na Malcie tak wypolerowanych balkonów.

Idąc w stronę fortu św. Elma wypatrzyliśmy gniazdko uwite przez i dla miejscowych. Kilkadziesiąt prowizorycznych domków wielkości pudełka zapałek, między nimi łodzie, kawałek kamiennej plaży z zejściami do wody. Na kocykach naoliwieni pełnoletni, w bezpiecznej odległości dzieci hasające z nadmuchiwanym osprzętem. Mimo podziału na grupki wyglądało jakby wszyscy się znali. Sąsiedzka sjesta na świeżym powietrzu? Pojęcia nie mam, ale może kiedyś się dowiem.

malta-valletta5

malta-valletta4

Lokalne jedzenie z widokiem na morze

Spacer wokół miasta zakończyliśmy w barze przekąskowym Gunpost, urządzonym w dawnym budynku policyjnym. Jak na rodzinny interes przystało w Gunpostcie panuje swobodna atmosfera, a wesoły personel pracuje zgodnie z zasadą „śpiesz się powoli, albo zgiń”.

Proste, lokalne jedzenie i trunki serwowane są na świeżym powietrzu. Do zamówienia dostaliśmy gratis chłodną morską bryzę, co przy temperaturze ponad trzydziestu stopni okazało się błogosławieństwem.

W oczekiwaniu na zamówienie obejrzeliśmy kolekcję pamiątek z minionej epoki umieszczoną wokół baru: medale, fotografie, hełmy, niezidentyfikowane metalowe urządzenia i mnóstwo innych historycznych ciekawostek. Właściciel lubi o nich opowiadać więc skorzystaliśmy na tej wizycie podwójnie. Moja rada jedz-pij-patrz-chłoń, a jeżeli potrzebujesz luksusów, znajdziesz je w jednej z wielu restauracji w centrum. Niestety w żadnej nie zaoferują Ci piękniejszych widoków.

Valletta pozostałe atrakcje, które warto zobaczyć

Stolicę Malty w całości wpisano na listę Światowego Dziedzictwa Unesco. Uliczki same prowadzą do skarbów architektury i historii. Kryjąc się przed słońcem, już tylko z zewnątrz podziwialiśmy, pałac Wielkiego Mistrza, który miał być tak okazały jak Palazzo Farnese w Rzymie, siedziby kawalerów maltańskich, teatr Manoela i całą masę mniejszych i większych kościołów. Tutaj nawet schody mają swoją historię 🙂 Nie bez powodu mają długie i niskie stopnie. W razie konieczności rycerze mogli przejechać po nich konno.

Zwiedzając Vallettę pamietaj o historii

Na zakończenie chciałabym Cię zachęcić do zapoznania się z historią tego malutkiego kraju. Zwłaszcza z dwoma bitwami o Maltę (Wielkimi Oblężeniami), podczas których Maltańczycy wykazali się odwagą godną największej chwały. Pierwsza miała miejsce w roku 1565, a druga w 1940. Nie wprowadziłam do moich wspomnień wydarzeń historycznych ponieważ musiałabym je przedstawić w kilku zdaniach, a to nie wystarczy, by cokolwiek zrozumieć.

Znalazłam cytat w niewielkim stopniu obrazujący co działo się na Malcie w czasie drugiego Wielkiego Oblężenia:

„w marcu i kwietniu na Maltę spadło dwa razy więcej bomb niż w ciągu najcięższego roku bombardowania Londynu. Aby złamać maltańską wolę walki Hitler sprawił wyspie 154 dni ciągłych nalotów o każdej porze dnia i nocy. W rejonie Grand Harbour zrzucono 6700 ton bomb – był to ciężar dwukrotnie większy od łącznej masy bomb, które spadły na Londyn w ciągu całego roku. Przez blisko dwa lata Malta bombardowana była średnio trzy razy na dobę”.

Pamiętaj o historii przyjeżdżając do Valletty.

Miasto Rycerzy żegnaliśmy na tarasie Górnych Ogrodów ozłoconych promieniami zachodzącego słońca. Jak zwykle podróż okazała się za krótka… Do bramy miejskiej wróciliśmy główną arterią miasta…

16 komentarzy

  • Ania z widzialam.pl

    Oj tak, tak, tak! Całym sercem polecam zgubić się w wąskich uliczkach Valetty, tu posłuchać ulicznych grajków, tam zajrzeć do kościoła, stanąć pod balkonem, obejrzeć najstarszy działające teatr Europy, przenieść się w czasie w Casa Roca Piccola… eh! Jakże chętnie bym tam wróciła!

    • podrozyszczypta.pl

      Czuję podobnie. Jeszcze tylu cudów Malta mi nie pokazała. Wrócę na pewno. Nie wiem jeszcze kiedy, bo bernardyna do plecaka nie upcham, ale wrócę 🙂

    • podrozyszczypta.pl

      ale Ci zazdroszczę. Też chętnie poleciałabym na Maltę w ten zimowy czas. Byliśmy trzy razy po kilka godzin, ale pół dnia spokojnie powinno Ci wystarczyć (łącznie z wejściem do katedry i jakimś obiadkiem). No chyba, że masz w planach więcej wejść, wówczas lepiej zarezerwować cały dzień. Weź tylko proszę poprawkę, że ja się strasznie nie lubię spieszyć i tempo mam ślimacze.

  • Aga

    ‘Promienie słońca tańczące na murach’- pięknie napisałaś. Przepiękne i bardzo ciekawe miejsce. Twoja rada bardzo mi odpowiada. 🙂 Och, ileż to miasto zniosło. Bardzo lubię z Tobą podróżować. Sama marzę o podróżach, a ty jakoś mi dajesz wiarę, że kiedyś i ja zwiedzę różne piękne zakątki świata. Kocham ostatnie zdjęcie, a relacja jest po prostu świetna. <3

    • podrozyszczypta.pl

      Dużo dla mnie znaczą Twoje słowa (i jeszcze tak miłe). Jestem pewna, że będziesz podróżowała. Nadejdzie taki dzień w którym świat zawiruje i staniesz po drugiej stronie lustra. Zachwycisz się, połkniesz bakcyla i przepadniesz 🙂

Pozostaw odpowiedź Mariola Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *