Życia szczypta

Wierszem pisane…

Pisałaś kiedyś wiersze? Znam wiele osób, które pisały.
Też pisałam i właśnie wczoraj znalazłam notes z moimi dziełami 🙂
Większość bez tytułów.
Pod każdym data, a nawet godzina powstania (ależ byłam dokładna).

A potem pisać wiersze przestałam. Bez powodu.
Niepisanie przyszło podobnie jak pisanie, samo i znienacka.
Cieszę się, że ich nie wyrzuciłam.
Mam piękną pamiątkę i jeszcze więcej radości.
Będąc dziewczęciem na wiele spraw patrzy się tak poważnie, że głowa mała.
Problem goni problem, a po latach…
cóż, chciałoby się teraz zamienić wagę życiowych dylematów 🙂

Zastanawiam się czy dzisiejsza młodzież pisze wiersze. Jak myślisz?
Dawniej pisało się też na lekcjach polskiego.
Pamiętam zwłaszcza jedną, wiosenną lekcję gdy polonistka zabrała nas do parku.
Wszyscy rozsiedli się na trawie pod drzewami i pisali.
A potem czytaliśmy na głos swoje dzieła.

Cha, cha, cha właśnie uświadomiłam sobie jak abstrakcyjnie to brzmi
w dzisiejszym świecie. Klimat jak za czasów Ani z Zielonego Wzgórza 🙂

Dobrze. Powiedziałam A, to trzeba pochwalić się znajomością dalszej części alfabetu.
Lubię się śmiać i dawać radość innym dlatego z kilkudziesięciu wierszy
wybrałam najweselszy.
Publikuję z rumieńcem lekkiego zawstydzenia. Trzy, dwa, jeden, poszło.

 

Dziś zobaczyłam pana w tramwaju
i usłyszałam anielskie pienia,
i już wiedziałam, że tylko z panem
mogą się spełnić moje marzenia.

A gdy zakochać się już zdążyłam,
miłością piękną jak boża łączka
wzrokiem zabójcy spojrzała na mnie
z pańskiego palca ślubna obrączka.

Odważnych zachęcam do pozostawiania swojej twórczości w komentarzach.
Chętnie przeczytam (pewnie nie tylko ja).

8 komentarzy

  • Stokrotka

    Oczywiście że pisałam wiersze. Przez parę lat, a potem nagle przestałam. Pozostała mi 100 kartkowy zeszyt w linie z tymi wierszami.
    A Twój wiersz bardzo udany 🙂

    • podrozyszczypta.pl

      Za pierwszym razem przeczytałam, że pozosało Ci sto kratkowanych zeszytów z wierszami i aż uniosłam głowę znad ekranu 🙂
      Stukartkowy zeszyt, jestem pod wrażeniem.

  • Urszula

    Wiersze nie! Tylko te, które musiałam pisać na lekcjach. Ja prowadziłam przez jakiś czas pamiętnik. Zapisywałam, co się działo w życiu moim i mojej rodziny i jakie filmy oglądałam, bo to wtedy była moja pasja. Prowadziłam też prze klika lat kronikę Wyścigu Pokoju. Pozostały takie fajne pamiątki:)
    Dzięki za ich przypomnienie, bo wydłubałam je z archiwów domowych:)
    Zdrówka:)))

    • podrozyszczypta.pl

      Podobno pisanie pamiętnika uczy systematyczności. Czytanie go po latach to prawdziwa uczta wspomnień. Prowadziłaś kronikę Wyścigu Pokoju? Fantastycznie, ależ pasja! Ściskam mocno i zdrówka życzę.

  • Agnieszka Krawczyk

    Nie umiem pisać wierszy. Powiem Ci, że to chyba mój ulubiony post i jeśli chodzi o mnie, to poproszę o więcej takich. 🙂 Przemiło mi się czytało od samego początku. Poznałam Cię nieco bardziej, poczułam, jakbyś mi się zwierzała, no cudownie spędzony czas… jak z przyjaciółką. 🙂 Bardzo podoba mi się Twój wiersz, bardzo. Przeniosłam się w lata, kiedy byłam młodziutka, kiedy byłam zakochana i kiedy odkrywałam ten nieszczęsny pierścionek = symbol klęski. buahahahahahaha

    Jestem oczarowana postem, chcem więcej. hehe :))) Uściski serdeczne, jesteś cudowna. :)))

    • podrozyszczypta.pl

      Aguś dzięki za ciepłe słowa. Ten post to pierwszy wzięty z życia, a nie podróży. Taki mój mały eksperyment 🙂 Ściskam mocno i dużo zdrówka życzę.

  • jotka

    No pewnie, że pisałam i czasami coś skrobnę…
    Fajnie, że się pochwaliłaś, ten wiersz bardzo ciekawy, z zaskoczeniem na końcu:-)
    Wiersza nie wklejam, mam wszystkie w zakładce na blogu:-)

Pozostaw odpowiedź Urszula Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *