Litwa

Zamek w Trokach – chluba Litwy!

Zamek w Trokach odwiedziłam trzy razy. Niezmiennie witał mnie widokiem baszt odbijających się w pomarszczonej tafli jeziora i szumem drzew rosnących nieopodal murów. Natura i architektura w idealnej harmonii. Widok jak z obrazka. Czy tak wyglądają zamki obronne? Jak mam uwierzyć, że trocki zamek powstał, by bronić Wilno przed najazdami Krzyżaków z zachodniej strony…

Szukałam, szperałam i wreszcie znalazłam treść przystającą do obrazu.

Zamek w Trokach – legenda

Według legendy zamek jest wynikiem kaprysu kobiety 🙂 Żona księcia Kiejstuta nie chciała mieszkać w Starych Trokach. Brakowało jej wodnych przestrzeni do których przywykła w rodzinnej Połądze. Kiejstut zamiast kłótni wybrał zgodę i by przypodobać się żonie, rozpoczął budowę nowego zamku na wyspie otoczonej wodami jeziora Galwe.

Od razu lepiej prawda?

Przekraczając bramę wjazdową warto puścić wodze fantazji i przenieść się w czasie do wybranego momentu z historii zamku, który na przestrzeni lat pełnił różne funkcje. Poza znaczeniem wojskowym był rezydencją książąt litewskich, więzieniem politycznym dla ludzi z wyższych sfer, letnią rezydencją monarchów Rzeczypospolitej.

Mój wybór padł na wystawne uczty wydawane na zamku za czasów Witolda, bo za dziczyzną mój żołądek szaleje. Poniżej fragment opisu jednej z nich:

“Nigdy Litwa ani Polska tak wspaniałego zjazdu nie widziały. Ze sklepów książęcych codziennie wydawano 700 beczek miodu, nie licząc wina, na kuchnie szło dziennie 1400 baranów, 100 żubrów, mnóstwo łosi, dzików i innej zwierzyny. Zjazd trwał 7 tygodni”.

Zamek w Trokach z lotu ptaka.

Patrząc na zamek z lotu ptaka widać dokładnie jego rozkład. Składa się z dwóch części: zamku górnego oraz obszernego przedzamcza (jego widok umili Ci czas spędzony w kolejce do kasy :-)).
Przedzamcze otaczają mury z trzema basztami strażniczymi w rogach, budynki gospodarcze i pomieszczenia dla załogi. Więzienie o którym wspomniałam mieściło się w wieży po lewej stronie od wejścia (za sklepem z pamiątkami). Do zamku głównego prowadzą drewniane schody widoczne po przekątnej oraz oddzielna brama z mostem zwodzonym nad głęboką, suchą dziś fosą. Stąd zawsze rozpoczynam zwiedzanie.

autor zdjęcia: Gennadiy Cherneckiy

W pałacu książęcym znajduje się dziewięć komnat, które zajmowała rodzina księcia i jego goście. Wśród nich wyróżnia się gotycka sala reprezentacyjna. Zajmuje całe prawe skrzydło drugiego piętra. W czasie rządów Witolda i po jego śmierci przyjmowano tu królów, posłów sąsiednich państw, podpisywano umowy, urządzano narady oraz wspomniane już uczty.

Do kolejnych sal prowadzą krużganki zawieszone na wysokości trzech pięter i wąskie schody wymuszające ruch jednokierunkowy. Zwiedzanie ułatwiają opisy pomieszczeń w języku polskim.

Zamek zbudowany przez Tyszkiewiczów na przeciwległym brzegu jeziora.

Pozostałe eksponaty z różnych krajów i epok znajdują się w Muzeum Historycznym na przedzamczu. Warto zarezerwować sobie więcej czasu na spokojne oglądactwo trzech tysięcy eksponatów zgromadzonych w dwunastu salach. Do mnie najbardziej przemówiły dzieła dawnych rzemieślników i artystów, którzy z codziennych przedmiotów potrafili wyczarować dzieła sztuki. Z resztą sam zobacz, a potem spakuj plecak, uśmiech i jedź do trockiego zamku. To tylko niecałe trzydzieści kilometrów od Wilna!

Nawet pieczątka potrafi być dziełem sztuki.
Pyk, pyk, pyk z fajeczki 🙂

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *